CZYTACZ PISZE 56

Utworzono dnia 07.10.2026

Ludzie ludziom zgotowali ten los.

Zofia Nałkowska – „MEDALIONY”

Słynne zdanie pisarki służące jako motto do zbioru opowiadań odnosi się wprawdzie do lat okrucieństwa wojny i obozów zagłady, oraz systemu totalitarnego. Lecz spoglądając w dalszą przeszłość historii Europy można stwierdzić, że to zdanie mogłoby być aktualne zawsze.

Weźmy na przykład Inkwizycję, zwaną „Świętą”. Była to instytucja śledczo-sądownicza Kościoła Katolickiego. Powstała w XIII wieku. Jej zadaniem było wyszukiwanie, ściganie i karanie heretyków. Najbardziej znani to Galileusz, Giordano Bruno oraz Joanna dʼArc.

Badacze historii opisali działalność Inkwizycji w niezliczonej ilości książek i opracowań.

Jeden z tych opisów właśnie przeczytałem, i odważnym polecam książkę Moniki Raspen pod tytułem „Wiedźma z Sudetów”. Autorka opisuje w jaki sposób znajdowano, potem przez tortury zmuszano niewinne osoby do przyznania się, że mają konszachty z siłami nieczystymi.

Jest to mroczna, z wielkimi emocjami sugestywnie przekazana opowieść o tym co zdarzyło się w XVII wieku na Morawach.

Zaczyna się ta tragedia, gdy przed Wielkanocą, wygłodzona staruszka zamiast przyjąć hostię chowa ją do chusteczki. Ten drobny z pozoru – mimo to skandaliczny - incydent widzi osoba stojąca obok niej i powiadamia proboszcza. Powoduje to uruchomienie katastroficznej lawiny.

Lokalny proboszcz, starający się być ambitnym duchownym widzi w występku ubogiej kobiety – która uważa, że hostia podana krowie zwiększy jej mleczność – że ma ona konszachty z diabłem.

Przy poparciu hrabiny Angeli ksiądz wykorzystuje tę sytuację do rozpętania polowania na czarownice.

Do Szumperka na Morawach, gdzie owo sprofanowanie hostii miało miejsce, zostaje sprowadzony sędzia inkwizycyjny. Jest to bezwzględny, nie unikający tortur i okryty złą sławą człowiek. Jest on tropicielem i egzekutorem wiedźm i czarownic.

W trakcie okrutnych przesłuchań, przy zastosowaniu narzędzi i urządzeń kaleczących ciało, masakrowana kobieta „przyznaje się” do wszystkiego i myśląc, że gdy powie kto jeszcze jest zamieszany w konszachty z diabłami – zostanie uwolniona.

Wówczas rusza lawina oskarżeń, a w centrum znajdują się niewinne kobiety. Nakręca się spirala nienawiści…

Gdy czyta się tę książkę – skóra cierpnie. Autorka opierając się na dokumentach, w zbeletryzowanej formie opisała to jak bezlitosna była Inkwizycja.

Po przeczytaniu warto zastanowić się i zwrócić uwagę, że to co było to nie minęło. I w trakcie średniowiecza, czy podczas okrutnych wojen – człowiek człowiekowi czynił zło. Jednak to nakręcanie spirali nienawiści trwa i dzisiaj. Zmieniły się też narzędzia tortur: są nimi między innymi Internet i hejt. Tam też trwa nagonka, pomówienie i wyrachowanie, które często kończą się śmiercią. […]

Można pomyśleć, że cały świat jest zaangażowany w polowanie na „czarownice”. Diabeł nie ma tam nic do roboty, tylko człowiek i jego nienawiść.

NAPISAŁ CZYTACZ